Google+

Mimo, że jestem kobietą, to muszę przyznać, że feministki działają mi na nerwy. Krzyczą o tej naszej niezależności, samodzielności, o tym jak to nie potrzebujemy mężczyzn, by móc normalnie funkcjonować, bla bla bla, a potem zwykłe kobiety płaczą po kątach z tęsknoty za prawdziwymi facetami.
Takimi, którzy przepuszczają nas w drzwiach (nawet jeśli pod nosem szepczą „kobiety przodem, teren zaminowany”), przynoszą kwiaty nie tylko na pierwszą randkę (lub chociaż), podają nam płaszcz, gdy wychodzimy itd.

Tylko jak taki facet ma się nie bać takich ludzkich odruchów, jeśli w każdej chwili może zostać za nie zdzielony torebką po głowie (zwłaszcza w początkowej fazie znajomości, gdy jeszcze nie zna zapatrywań swojej wybranki na sprawy damsko – męskie)?

Z chęcią bym wysłała te wszystkie rozwrzeszczane, sfrustrowane baby na plac budowy. Niech się tam wyżyją. Zaraz im poziom testosteronu w krwi opadnie i docenią wysiłki naszych mężczyzn. Niech taka kobieta rozplanuje kiedy i co zakupić i przywieźć, by teren inwestycji nie wyglądał jak złomowisko i nie zabierał miejsca potrzebnego pod zabudowę, a jednocześnie, by nie doszło do przestoju z powodu braku materiału. Tylko niech ona zajmie się tym sama, a nie zatrudnia firmę realizującą cały projekt.

Zobaczymy wtedy jak upora się z zagadnieniem. Czy będzie w stanie samodzielnie pogodzić np. aktualne promocje z brakiem miejsca na składowanie materiału, bądź – jeśli już jest miejsca pod dostatkiem – z odpowiednim zabezpieczeniem materiałów przed zakusami złodziei. Jeśli okaże się, iż nasza wojująca feministka rozegrała wszystko doskonale, to znaczy, że jest… cyborgiem.

budowlane-materialy

Dobrze zaplanuj plac na materiały budowlane, aby później nie zabrakło miejsca

Pamiętam, ile wysiłku kosztowało mnie i Tomka zaplanowanie dostaw na budowę, chociaż staraliśmy się pracować jako dwupak na każdym etapie inwestycji. W końcu co dwie głowy, to – z której strony by nie patrzeć – więcej niż jedna.

Trzeba było mieć na uwadze fakt, że nie mamy za dużo miejsca, w związku z czym składowanie materiału na placu budowy nie wchodziło w rachubę. Jedynym rozwiązaniem było więc kupowanie materiału wg aktualnego zapotrzebowania. Tym sposobem ominęło nas niestety kilka bardzo atrakcyjnych przecen. Ciężko było kupić wymarzone płytki do łazienki (po niskiej cenie) w sytuacji, kiedy nawet piwnica była jeszcze bliżej nieokreślonym bytem. Podobnie, nie sposób było składować niektórych materiałów budowlanych, które nie powinny być narażane na złe warunki atmosferyczne, w sytuacji, gdy nie mieliśmy ich gdzie przetrzymywać.

Trzeba było wiele systematycznej pracy, by na bieżąco dostarczać na plac budowy potrzebne materiały. Wspólnymi siłami jakoś sobie jednak poradziliśmy.

1 komentarz

  1. inżynierka Says:

    „..Jeśli okaże się, iż nasza wojująca feministka rozegrała wszystko doskonale, to znaczy, że jest… cyborgiem…”

    jestem cyborgiem :)

    Napisane: Wrzesień 12th, 2011 at 8:01 am

Zostaw komentarz




Wyszukaj w treści strony

Nasz kanał na youtube

Zobacz naszą stronę

Przepis na dom

Budowa domu krok po kroku

Przepis na dom

Dołącz do nas na Facebook

Copyright © przepisnadom.pl
Projekt i wykonanie