Porady praktyka Jacka: generalny wykonawca

maj 30, 2009 autor: Jacek kategoria: Narzędzia

Wybór wykonawcy to naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Większości inwestorów wydaje się, że wiedzą jak powinna przebiegać budowa, bo wystarczy znaleźć kilka zaufanych ekip: murarzy, cieśli, instalatorów itd. I wszystko jakoś pójdzie. No i jeszcze ktoś, kto podpisze dziennik budowy. Umowy nie są konieczne, bo przecież z wykonawcami ustalamy zakres robót i cenę. Podobno taka metoda jest najtańsza.

Tylko potem okazuje się, że wykonawca przychodzi i mówi, że robota okazała się bardziej pracochłonna i skomplikowana niż miało być, bo projekt, bo zmiany, a w ogóle to są wykopki i trzeba przerwać prace na jakiś czas.

Ponieważ w takim wariancie to inwestor kupuje materiały, to właściwie on jest wszystkiemu winien. W rezultacie wcale nie wychodzi taniej, a jeśli do tego doliczymy ile jest wart nasz czas i zmarnowany materiał oraz że poprawki spadają na nas, to już na pewno nie będzie taniej.

Dlatego umowa jest konieczna i to dla obu stron, bo z jednej strony określa obowiązki wykonawcy, a z drugiej jest gwarancją zapłaty za wykonane roboty. Umowa nie powinna być zbyt długa, bo stanie się zbyt skomplikowana. Jeśli jej treść proponuje wykonawca, to usuńcie lub uściślijcie wszystkie niezrozumiałe dla was lub niejednoznaczne sformułowania. Dzięki temu unikniecie problemów z ich wyjaśnianiem, jeśli nie wszystko pójdzie gładko. A to zawsze może się zdarzyć.

Budowę można zorganizować i przeprowadzić na wiele sposobów, ale spotyka się najczęściej trzy warianty. O pierwszym wspomniałem powyżej. W tym systemie cała budowa jest na naszej głowie. Wiele osób to lubi, uważając, że świetnie się na wszystkim zna, a w każdym razie lepiej niż budowlańcy.

inwestor

Zanim ruszysz z budową domu, poznaj, jakie obowiązki  mają osoby które zajmą się twoją inwestycją

Drugi wariant to generalny wykonawca, czyli firma, która wybuduje nam dom „pod klucz” lub do stanu deweloperskiego. Wtedy nie musimy się niczym zajmować, a skupiamy się na odbiorach, najlepiej z kierownikiem budowy lub inspektorem nadzoru (jeżeli wykonawca sam zapewnia kierownika budowy). Na budowach domów jednorodzinnych funkcja inspektora nadzoru nie jest wymagana, ale możemy go zatrudnić, szczególnie na etapie robót konstrukcyjnych.

Trzecia możliwość to inwestor zastępczy, czyli osoba, która w naszym imieniu zorganizuje wszystko, czyli pozyska wykonawców i zakupi materiały. Jego wynagrodzenie najczęściej ustala się jako procent od zapłaconych faktur. Jeśli osoba taka zna dobrze rynek i dostawców, jest w stanie uzyskać rabaty, których inwestor (jako jednorazowy klient) nie jest w stanie wynegocjować. Czyli tak naprawdę, praca inwestora zastępczego w całości lub w znacznej części sfinansuje się sama.

Zostaw komentarz




Piszą na blogu

projekt-gotowy-czy-szyty-na-miare projekt-gotowy-czy-szyty-na-miare

Wyszukaj w treści strony

Filmy instruktażowe

Dołącz do nas na Facebook